|
|
Kontrolę wycinki drzew przeprowadzili na zlecenie burmistrza dwaj pracownicy urzędu. Prawdopodobnie stwierdzili nieprawidłowości przy rozprowadzeniu drewna z wycinki przy ul. Ofiar Katynia, bo burmistrz Franciszek Październik skierował do Prokuratury Rejonowej w Oławie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę gminy miejskiej Oława. - Zawiadomienie nie jest przeciwko komuś, ale w sprawie - mówi Ewa Szczepanik |
| Wycinka w prokuraturze |
|
OŁAWA |
|
Roman Żarowski |
Burmistrz twierdzi, że wydał polecenie, aby całość drewna przewieźć do Oławskiego Centrum Kultury Fizycznej, a więc na stadion miejski. Roman Żarowski nie tylko nie wykonał polecenia szefa, ale jeszcze wystawił mu (czyli nam wszystkim!) fakturę za wykonaną pracę, na kwotę 30 tys. zł.
Radni miejscy o sprawie mówią niechętnie, a jeśli coś powiedzą, to proszą o anonimowość. Niektórzy przyznają jednak, że “w radzie jest klimat, aby nareszcie i poważnie zająć się działalnością tego zakładu budżetowego”. Już kilka tygodni temu dyrektor otrzymał upomnienie za niewłaściwe zachowanie na posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska.
- W tej nowej sprawie podobno nie było jasno określonego miejsca składowania drewna - mówi jeden z oławskich radnych. - Na tej podstawie dyrektor jest pewny, że sprawę wygra.
- Na tym etapie już powinna badać sprawę Komisja Rewizyjna - mówi inny radny. - Może się nią zajmie, jeśli ktoś się wychyli i złoży taki wniosek na sesji?
|
Franciszek Październik |
Przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska Leszek Saderski chce zaproponować członkom komisji rozpoznanie tej sprawy.
- Trzeba się przyjrzeć pracy tego zakładu - mówi. - Najpierw muszę jednak porozmawiać z członkami komisji, a nie jednoosobowo wydawać wyroki.
Przy okazji sprawy z wycinką na terenie przygotowywanej podstrefy, zainteresowaliśmy się, ile podobnych wycinek przeprowadzono w tym roku, a co za tym idzie, w jaki sposób zagospodarowano uzyskane drewno? Sekretarz urzędu Ewa Szczepanik mówi, że w tym roku na pewno nie było sprzedawane drewno. Podobnie rok i dwa lata temu.
Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska w Starostwie Powiatowym - Piotr Łuciw, powiedział nam, że starosta, jako organ ochrony przyrody, ma kompetencje do wydawania zezwoleń na usuwanie drzew i krzewów od 1 maja 2004, tj. od chwili wejścia w życie ustawy z 16 kwietnia 2004 o ochronie przyrody. To oznacza, że do 1 maja 2004 decyzje o wycinkach w mieście wydawał burmistrz. On też uznaniowo wskazywał sposób zagospodarowania drewna.
|
Wśród ściętych drzew były i takie, o średnicy co najmniej metra - pokazuje Piotr Łuciw ze Starostwa Powiatowego |
- Od tego czasu w Starostwie wydano 16 zezwoleń, w tym 3 gminie miejskiej Oława - mówi Łuciw. - Ze względu na krótki okres, nieprzekraczający 6 miesięcy, jaki upłynął od wydania zezwolenia na wycinkę przy ul. Ofiar Katynia, oraz brak zastrzeżeń do sposobu i zakresu wycinki drzew lub krzewów, nie były podejmowane czynności, które można określić jako środki nadzoru, czy też kontroli.
Radna Teresa Prask, która pierwsza zasygnalizowała sprawę , nadal drąży temat. Domaga się ujawnienia prawdy i ukarania winnych.
- Drewno powinno trafić we wskazane przez burmistrza miejsce, albo do ubogich oławian - mówi. - Mamy ambicje być przejrzystą gminą, więc takie sprawy nie mogą być ukrywane lub tuszowane.
Teresa Prask monitoruje wdrażanie programu “Przejrzysta Gmina” jako przewodnicząca Zarządu Powiatowego Stowarzyszenia “Pokolenia”. Choćby z tego powodu chce doprowadzić sprawę do końca.
- Nikt nie słyszał tam o przetargach - mówi były pracownik zlikwidowanego wcześniej zakładu budżetowego. - Pozyskiwane drewno rozchodziło się między różnych ludzi.
W jaki sposób? Za ile? Być może odpowiedź na te pytania da postępowanie, jakie
prowadzi w tej sprawie oławska policja.