Afrykańskie stroje, muzyka, potrawy - 24 października w świetlicy wiejskiej w Dziuplinie czuło się niepowtarzalny klimat „czarnego kontynentu”

Wieczór nigeryjski w Dziuplinie

powrót

DZIUPLINA


Nigeryjczycy opowiadali o swoim kraju

Był to pierwszy - z planowanych przez Radę Sołecką i sołtysa - wieczór z kulturą innego kraju. W klimat Afryki wprowadzali licznie przybyłych (150 osób) mieszkańców Dziupliny Nigeryjczycy Nun Aiyegbusi, Vele Eboda i Ongunruku. Od wielu lat mieszkają w Polsce. Na spotkanie stawili się z całymi rodzinami. Ubrani w stroje narodowe, barwnie i ciekawie opowiadali o zwyczajach swojego kraju, magii, rytuałach i religii. W nigeryjskie stroje ludowe ubrało się także wielu dziuplinian. Organizatorzy zadbali o nastrój spotkania i dekoracje. Goście siedzieli na drewnianych fotelach i ławkach, przy zaaranżowanym sztucznym ognisku. Dookoła panował półmrok, a dźwiękowe tło stanowiła afrykańska muzyka.

W świetlicy unosił się zapach nigeryjskiego gulaszu z mięsa wołowego i kurczaka, podawanego z gotowaną kaszą manną, który przyrządziła Mariola Aiyegbusi. Dzieci chętnie próbowały ananasów, mango, orzechów kokosowych, a dorośli napoju o nazwie oggorro.

Nun Aiyegbusi ogłosił utworzenie Stowarzyszenia Przyjaźni Polsko-Nigeryjskiej gminy Jelcz-Laskowice i okręgu Akoko, z którego pochodzi, z siedzibą w Dziuplinie. Aiyegbusi przygotował prezent dla władz gminy - nigeryjską ręcznie robioną szarfę, którą w jego ojczystym kraju, zgodnie z obyczajem obdarowuje się gospodarzy. Zastępca burmistrza J-L Stanisław Skrzydłowski zrewanżował się mapą gminy, obrazem przedstawiającym pałac - siedzibę władz.

Imprezę rejestrowała wrocławska ekipa TVP3.

(MON)