|
|
Zamieszkał w roku 1962 w służbówce jakubowickiej szkoły, gdzie pracował jako kierowca.
- Jak pan chce, niech pan pracuje, naprawia, i niech pan siedzi - mówi Mieczysław Kołodziej z Jakubowic. - No to ja naprawiał, ze dwa razy dach przełożył, otynkował dwa razy. Dawno chciałem kupić to mieszkanie, ale za komuny nie było wolno. Starałem się i teraz, ale nie chcą mi sprzedać. To ile razy będę remontował nie swoje?
|
| Zapomniana chałupa |
|
POWIAT |
|
Zapomniana chałupa jest własnością powiatu... |
Waląca się rudera bez wody i kanalizacji grozi katastrofą budowlaną. Tymczasem właśnie kończy się remont innej własności powiatu - bardziej prestiżowej, niż dwukondygnacyjna chałupa, zapomniana przez Boga i włodarzy. Jednym z lokatorów jest Mieczysław Kołodziej, który zniecierpliwiony brakiem zainteresowania urzędników zagroził, że nie będzie płacił czynszu. Wtedy usłyszał, że będzie wyrzucony z mieszkania.
- Ale wtedy muszą mi dać coś innego - mówi. - Budynek wymaga remontu, bo inaczej się zawali. Chcąc remontować, ja muszę mieć to na własność. Przecież nie będę remontował nieswojego. Tu trzeba szybko robić, bo wszystko się wali.
Budynek łudząco przypomina powojenne domy, zniszczone wskutek nalotów. Rozpadające się ściany, walący się dach, brak tynku, zalane pomieszczenia, popękane mury - to uwłacza warunkom życia człowieka w XXI wieku.
- Prosiłem, żeby mi zwrócili pieniądze za wykonaną robotę, ale nie mają. Nie wiem co jest, ale nie mogę się w tym starostwie dogadać. Komu na tym zależy, żeby mi życie utrudnić?
|
Siedziba powiatu swieżo po remoncie elewacji |
Jeszcze za czasów poprzedniego starosty wybudował sobie szambo. Jednak go nie podłączył i chyba nie podłączy, bo starosta zrugał go, że zrobił bez projektu. Mieczysław Kołodziej mówi, że przeżył już pięciu dyrektorów jakubowickiej szkoły i żaden nie mógł mu skutecznie pomóc. - Wymieniłem jedną krokiew, zrobiłem grzejniki, światło i łazienkę. Byłem w starostwie u jednego inspektora i on napisał, że oni powinni podarować mi to mieszkanie, bo ja więcej tu włożył, niż on to wycenił. Wyszło, że to jest warte 20 tys. zł, a ja włożyłem 30 tys. zł. Mam na to rachunki.
|
Mieczysław Kołodziej z zapasem wody, przechowywanej w pięciolitrowych pojemnikach |
Sprawa wykupu mieszkania przez Mieczysława Kołodzieja znana jest w Starostwie Powiatowym. Z naszych ustaleń wynika jednak, że radni powiatowi, a nawet członkowie zarządu, nie tylko nie znają stanu technicznego tego obiektu, lecz nawet nie wiedzieli o jego istnieniu. Trzeba jednak przyznać, że niektórzy radni zainteresowali się tą sprawą. Nasze interwencje spowodowały, że starosta Maria Bożena Polakowska powołała zespół, który przeprowadzi w Jakubowicach wizję lokalną. Najprawdopodobniej już w dniu ukazania się tego wydania gazety, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego dokona oględzin obiektu.
- Nikt nie zgłaszał nam, że w Jakubowicach może dojść do katastrofy budowlanej.
Jeśli to się potwierdzi, wydamy nakaz natychmiastowego opróżnienia obiektu i
wystąpimy o przyznanie innych lokali tamtejszym lokatorom. Władze powiatu, które
reprezentują interes Skarbu Państwa, poprosimy m.in. o ekspertyzę techniczną
budynku, książkę obiektu i jego coroczne przeglądy wraz z przeglądami kominiarskimi.