2 września około godziny 18.15 dyżurny policjant z oławskiej KPP otrzymał telefoniczną informację, że za kilka chwil po ulicach miasta będzie się poruszał samochodem znany samorządowiec, a z jego zachowania wynika, że jest pod wpływem alkoholu...

Pijany burmistrz za kierownicą

powrót

POWIAT


Niedawno burmistrz Sz. uczestniczył w uroczystości przekazania policji samochodu znanego koncernu

Dyżurny natychmiast wysłał zmotoryzowany patrol we wskazane miejsce. Policjanci zatrzymali się na placu Zamkowym, obok oławskiego “Ogólniaka”. Długo nie musieli czekać. Po chwili z ulicy Krótkiej wolno wyjechał czerwony seat cordoba. Za kierownicą siedział Bogdan Sz. - burmistrz jednej z podoławskich gmin. Policjanci poprosili go o dokumenty i poddali badaniu alkomatem. Zanim jednak do tego doszło, wezwali z pobliskiej komendy Jana Brodę - zastępcę komendanta powiatowego policji. - Przebywałem wówczas w budynku KPP, bo wykonywałem tu swoje zawodowe czynności w innej sprawie - mówi inspektor Broda. - Zostałem więc poinformowany o zdarzeniu. Aby nie pojawiały się później jakiekolwiek spekulacje, postanowiłem udać się na miejsce zatrzymania burmistrza Sz., gdzie nadzorowałem wszystkie czynności, prowadzone przez naszych policjantów.

Po sprawdzeniu alkomatem okazało się, że kierowca seata cordoby miał w wydychanym powietrzu 2,21 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Samochód zabrała inna osoba, wskazana przez burmistrza.

Niedawno Prokuratura Rejonowa w Wołowie zmagała się z problemem wójta Edwarda J., który również prowadził auto pod wpływem alkoholu. Pijany szef gminy W. wyraził skruchę i przeprosił wyborców, co stało się podstawą do złożenia przez prokuraturę wniosku do sądu o warunkowe umorzenie postępowania. Czy u nas będzie podobnie? Burmistrz Sz. pełni swoją funkcję już trzecią kadencję. Ma niewątpliwe - zwłaszcza w ostatnim czasie - zasługi w dynamicznym rozwoju gminy, którą kieruje, zwłaszcza dzięki zorganizowaniu tam specjalnej podstrefy ekonomicznej...

Jan Broda nie chciał nic więcej mówić o zdarzeniu. - Nie wiem z kim i gdzie burmistrz Sz. pił wcześniej alkohol, my nie inwigilujemy obywateli! - wyjaśnił. Nie chciał też powiedzieć, kto dzwonił na policję. Oficjalnie był to anonim, ale z naszych dociekań wynika, że policja wie, kto ją zawiadomił. Z innych źródeł dowiedzieliśmy się, że Bogdan Sz. wcześniej przebywał z dwoma innymi znanymi samorządowcami w podoławskiej restauracji. Prawdopodobnie już tam pił alkohol. Następnie trzej panowie przemieścili się do Oławy, gdzie w jednym z lokali jedli pizzę, zapijając ją piwem. - Burmistrz Sz. i towarzyszący mu panowie byli już wtedy mocno wstawieni - opowiada nam pragnący zachować anonimowość świadek biesiady. - Siedzieli w rogu lokalu, ale trudno było ich nie zauważyć, bo zachowywali się dość ostentacyjnie.

Zapytaliśmy Bogdana Sz., czy rzeczywiście został zatrzymany przez policjantów i czy prowadził pojazd pod wpływem alkoholu? - Potwierdzam, że taki fakt miał miejsce, bardzo z tego powodu ubolewam i przepraszam wszystkich moich wyborców - odpowiedział nam Bogdan Sz. Więcej nie chciał na ten temat rozmawiać.

Jak nam powiedział komisarz Edmund Koziarski, policja prowadzi postępowanie w tej sprawie, gdyż jadąc samochodem po pijanemu, burmistrz Sz. popełnił przestępstwo, określone w art. 178 a, paragraf 1 kodeksu karnego. Po zakończeniu działań przez policję wniosek trafi do prokuratury, a ta zadecyduje, czy skieruje do sądu akt oskarżenia.

(MON-KAT)