|
|
- Najwięcej krwi potrzeba w okresie wakacyjnym oraz podczas jesiennego czasu grzybobrania - mówi Paweł Dusza. - Człowiek zatruty grzybami krwawi wszystkimi otworami, także oczami i uszami. Aby go ratować, trzeba dużo krwi |
|
Młodość dla życia |
|
OŁAWA |
|
|
Kiedy w ubiegłym roku, po raz pierwszy w
historii oławskiego ogólniaka, przeprowadzono akcję pobierania krwi, liczba młodych
dawców przerosła oczekiwania organizatorów. Zaskoczony był sam koordynator Paweł
Dusza z dolnośląskiego Zarządu PCK, który z wrażenia niemal zagwizdał: - Ponad
stu pięćdziesięciu młodych ludzi, to jest coś niesamowitego. Jestem pod wrażeniem.
Nigdzie nie spotkałem się z takim odzewem. Powiem ludzkim językiem - ojojoj...
co tu się dzieje?!
Okazało się, że z jednorazowej akcji urodził się ciąg dalszy. 28 listopada
po raz drugi w Zespole Szkół Ogólnokształcących im. Jana III Sobieskiego powtórzono
udaną akcję pn. “Krew darem życia. Młodzież - dzieciom”.Organizatorami byli
Paweł Dusza z dolnośląskiego Zarządu PCK oraz Zarząd Rejonowy PCK w Oławie.
Tym razem zgłosiło się do akcji około 220 uczniów szkół ponadgimnazjalnych.
Jak mówi dyrektor ZSO Małgorzata Peremicka, uczniowie chętnie to czynili: -
Dzisiejszy dzień, to owoc ubiegłego roku. Nie trzeba było wyważać już otwartych
drzwi. Potwierdziło się, że młodzież jest wrażliwa i chce pomagać. By rozbudzić
potrzebę pomocy innym, potrzebuje tylko wzorców.
Podobnie jak rok temu, ekipa pobierająca krew nie była w stanie obsłużyć wszystkich
chętnych, dlatego grupa młodzieży pojechała autokarem do Regionalnego Centrum
Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu. Nie wszyscy chętni mogli zostać
dawcami. Niektórzy - z uwagi na stan zdrowia, przebyte zabiegi, albo niedowagę.
- Zaostrzyły się kryteria przyjmowania krwiodawców - wyjaśnia Paweł Dusza. -
Z 6 do 12 miesięcy wydłużył się czas karencji od dnia przekłucia uszu lub zrobienia
tatuażu. Określono również dolną granicę wagi - mężczyzna nie może ważyć mniej
niż 50 kg, a kobieta - 45 kg.
|
|
Młodzi ludzie oddali swą krew za symboliczną czekoladę. W ten sposób oddaje krew wiele osób. Jednak około 2% krwiodawców oddaje ją za pieniądze. Mają bowiem specyficzną budowę krwi, która jest doskonałym materiałem badawczym. Zdaniem Pawła Duszy, akcyjność jest bardzo pożądana. Warto jednak, aby krwiodawcy byli zrzeszeni, gdyż dzięki temu w nagłych wypadkach, kiedy krew jest potrzebna natychmiast, nie ma problemu z dotarciem do tych osób. Z tego powodu powstaje baza danych dawców szpiku kostnego.