W listopadzie obchodzili dzień francuski i hiszpański. W przygotowaniu jest angielski. Wszystko w ramach konkursu szkolnego “Mistrz samorządności”. Gdzie? W Szkole Podstawowej w Marcinkowicach społeczność wpadła na pomysł, jak nie “nudząc”, przybliżyć i pogłębić wiedzę o krajach Unii Europejskiej

Bliżej Europy, bliżej siebie

powrót

MARCINKOWICE




Ogromną popularnością cieszyły się andrzejkowe wróżby


Swoja twórczość prezentowali najwięksi malarze hiszpańscy, czyli Jarek Krzyżanowski, Karol Oczowiński i Kamil Pawlaczyk


Smakowało wszystkim



Widownia była spora


Mistrzowie wiedzy o Hiszpanii - Agata Majewska, Agnieszka Ślązak i Jakub Kroczak


Dobry pomysł i własna praca przynoszą efekty


Każda klasa opracowuje program na temat wylosowanego państwa piętnastki. Debiutancki popis dała klasa VI pod kierunkiem wychowawcy Zofii Marciniak. - Nie wiedzieliśmy, jak do tego podejść - mówi wychowawczyni. - Zaczęliśmy od gazetki informacyjnej. Następnie przygotowaliśmy dekoracje w barwach francuskich. I tak rodziły się kolejne pomysły. Biletami wstępu były kotyliony w barwach Francji. Po krótkiej informacji o Francji uczniowie zatańczyli fokstrota, dziewczyny zaprezentowały modę wieczorową, a chłopcy - fantazyjne fryzury obowiązujące w tym sezonie. Z pomocą pospieszyli także rodzice, przygotowując ciasta i koreczki według przepisów francuskich, oraz zapewnili degustację serów pleśniowych typu camembert i brie.

Wzorując się na doświadczeniach szóstoklasistów, dzień hiszpański przygotowały czwartaki wraz z wychowawczynią Anną Kielnierowską. Gazetka, foldery, wystawa, program informacyjny, konkurs wiedzy, hiszpański poczęstunek z oryginalnymi hiszpańskimi potrawami, przygotowanymi m.in. przez wrocławskiego kucharza, ciekawy program artystyczny oraz dzieci w strojach hiszpańskich tańczące pasodoble, i to tak pięknie, że dwukrotnie bisowały. Dopełnienie stanowiły dekoracje w barwach Hiszpanii. A że była to wigilia andrzejek, nie zabrakło także polskich tradycji: zabaw, tańców i oczywiście wróżb. - Warto o tym powiedzieć, że gdyby nie wspaniali rodzice i entuzjazm dzieci, nauczyciel niewiele sam by zrobił - mówi Anna Kielnierowska. - Przygotowania trwały dwa miesiące. Z wykładami przyjechał pracownik Uniwersytetu Wrocławskiego, który posiłkując się slajdami, opowiadał o Hiszpanii i o Unii Europejskiej. Najważniejsze jednak, że integrując się z Europą, integrujemy nasze środowisko - dzieci, rodziców i nauczycieli.

Tekst i fot.: Wiola Łabuńska