- Jestem zadowolony, że mam takie imię i takie nazwisko - mówił oławski policjant Czesław Miłosz 5 grudnia, podczas spotkania z poetą-noblistą Czesławem Miłoszem. – Mam się czym szczycić
|
Jak Miłosz z Miłoszem |
|
OŁAWA
|
|
Podczas Targów Książki, które odbywały we wrocławskim BWA, krakowskie Wydawnictwo Literackie promowało nową książkę Czesława Miłosza, który z tej okazji spotkał się ze swoimi czytelnikami. Wybuchem radości przyjął poeta wiadomość, że w Oławie mieszka inny Czesław Miłosz – policjant, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.
- To nazwisko jest ogólnie znane i często mam pytania, czy jestem spokrewniony z naszym noblistą – mówi oławski Miłosz. - Dopytywałem się taty, rocznik 1915, czyli o dwa lata młodszego od poety Czesława Miłosza, ale nie doszukaliśmy się jakichś więzów rodzinnych z wielkim noblistą. Może gdzieś...? Ale to trudno powiedzieć, bo moja rodzina pochodzi z centralnej Polski.
Miłosz-policjant zaprosił Miłosza-poetę do Oławy oraz wręczył mu wydawnictwa promujące nasze miasto, a noblista odwdzięczył mu się dedykacją w sześciu książkach, które Miłosz-policjant przywiózł ze sobą na spotkanie. Dwie z nich to były książki wydane jeszcze w stanie wojennym przez Niezależną Oficynę Wydawniczą - jedna z nich należy do burmistrza Oławy. We wszystkich znalazł się wpis: Czesławowi Miłoszowi Czesław Miłosz.