|
|
Na początku listopada, przez kilka dni w redakcji “GP-WO” gościliśmy Milana Djurica - ucznia Humboldt Gymnasium w Bad Pyrmont, które współpracuje z oławskim Zespołem Szkół Zawodowych im. Tadeusza Kościuszki. Po powrocie do Niemiec Milan przysłał nam list za pośrednictwem Internetu, opisując swoje wrażenia z pobytu w Polsce |
|
Pozdrowienia z Bad Pyrmont |
|
BAD PYRMONT - OŁAWA |
Po zakwaterowaniu i rozpakowaniu rzeczy, zebraliśmy się, aby dokładnie ustalić program pobytu w Oławie. W ciągu trzech dni zwiedziliśmy kilka zakładów pracy w Oławie i w okolicy, gdzie odbywaliśmy krótkie praktyki zawodowe, przez co każdy z nas miał możliwość przyjrzenia się polskim warunkom pracy i porównania ich z niemieckimi. Wieczory spędzaliśmy w oławskich dyskotekach i różnych pubach, gdzie podczas tańców i rozmów poznawaliśmy się oraz zawieraliśmy przyjaźnie. W sobotę pojechaliśmy do byłego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, gdzie m.in. zwiedziliśmy muzeum, którego kustoszka dokładnie opowiedziała nam o tym, co zdarzyło się w tym miejscu przed pięćdziesięciu laty. Był to punkt kulminacyjny naszego pobytu w Polsce. W niedzielę zwiedzaliśmy Wrocław, gdzie szczególne wrażenie zrobiła na nas odnowiona starówka. Następne dwa dni to znów praktyka zawodowa w wybranych zakładach i firmach. W środę w szkole odbył się “Dzień Europy”, podczas którego odpowiednio przebrani uczniowie prezentowali różne kraje Starego Kontynentu, przybliżając ich obecną kulturę. Prócz tego każda z sal lekcyjnych była odpowiednio przystrojona, a uczniowie wraz z nauczycielami przygotowali różne potrawy narodowe. Impreza ta zrobiła na nas duże wrażenie, a zwłaszcza to, że została w pełni przygotowana po zajęciach lekcyjnych. Zgodnie z planem, w czwartkowy ranek nastąpiło oficjalne pożegnanie naszej grupy. Było ono o tyle łatwiejsze do przełknięcia, że prawdopodobnie już wkrótce - w marcu przyszłego roku - spotkamy się znowu... w Szwecji. Ze swojej strony bardzo gorąco poleciłbym polskim i niemieckim uczniom udział w tego typu wymianie, podczas której przebywa się tydzień w rodzinnym domu. Dzięki temu można bowiem dużo lepiej i bliżej poznać dany kraj i jego kulturę. Pozdrawiam z Bad Pyrmont - do widzenia!
|
"Tsches! Tches!, Hallo!" - das waren die ersten Worte mit denen meine 2 Lehrer, 6 Klassenkameraden und ich nach achtstündiger Fahrt in Olawa empfangen wurden. Wenige Minuten nach der Begrüßung unserer Austauschschüler und der Gastfamilien hießen uns die Organisatoren des Projekts, sowie der Schuldirektor herzlich willkommen. Nachdem man in seinem ‚neuen' zu hause angekommen war und seine Sachen ausgepackt hatte, trafen sich alle am Projekt beteiligten Schüler um, wie jeden Abend, etwas gemeinsam zu unternehmen. Man ging jeden Abend in die Diskothek oder in verschiedene Pubs, in denen wir beim Tanzen oder auch beim Unterhalten mit den uns bekannten, aber auch mit Fremden polnischen Schülern viel Spaß hatten und viele Informationen erhielten und austauschen konnten. An drei Wochentagen waren wir in verschiedenen Betrieben aus Olawa oder der näheren Umgebung untergebracht, in denen wir ein Kurzpraktikum absolvierten. Somit erhielt jeder von uns die Möglichkeit einen Einblick in die polnische Arbeitswelt zu bekommen und konnte somit einen Vergleich mit der deutschen Berufswelt ziehen. Auch am Wochenende hatten die Organisatoren ein Programm für uns erstellt. Somit fuhren wir am Samstag mit dem Bus zum ehemaligen Konzentrationslager und jetzigen Museum nach Auschwitz, was für uns der Höhepunkt unseres Aufenthalts in unserem Nachbarstaat war. Eine Führerin des Museums klärte uns über alles auf was vor mehr als fünfzig Jahren an diesem Ort passierte. Am Sonntag besuchten wir die Stadt Wroclaw, wo wir von einer wunderschön renovierten Altstadt begeistert waren. An den zwei folgenden Tagen nahmen wir wieder am Betriebspraktikum teil, und danach traf sich wieder die gesamte Gruppe um den Abend miteinander zu verbringen. Am Mittwoch, dem letzten Tag vor unserer Abfahrt, fand in der Schule der ‚Europatag' statt, wobei mehrere Schülergruppen uns und ihren Mitschülern verschiedene Länder Europas vorstellten, indem sie die jeweilige Kultur durch Verkleidungen und musikalische Darbietungen vorstellten. Zudem war jede Klasse besonders geschmückt und die Schüler hatten sich die große Mühe gemacht besondere Speisen aus ihrem Land vorzubereiten. Der Europatag hat jeden von uns sehr beeindruckt, da die Schüler die gesamte Veranstaltung nach ihrem Unterricht vorbereitet hatten und dabei etwas Unglaubliches auf die Beine gestellt hatten. Am nächsten Morgen hieß es dann auch schon Abschied nehmen, da es geplant war, daß wir um acht Uhr unsere Heimreise antreten. Der Abschied wurde uns etwas erleichtert, da wir uns, aller Voraussicht nach, bereits im März des nächsten Jahres in Schweden wiedersehen werden. Ich, von meiner Seite aus, kann nur jedem deutschen und polnischen Schüler empfehlen, an diesem einzigartigen Austausch teilzunehmen, da man, eine Woche lang in einer Familie, die bestmögliche Gelegenheit hat ein anderes Land und eine andere Kultur kennenzulernen. Vielen Dank und viele Grüße aus Bad Pyrmont, dowidsenia!
|