- W stosunku do innych powiatów, z reformą podstawowej opieki zdrowotnej jesteśmy mocno opóźnieni - powiedział dyrektor oławskiego ZOZ, Marek Jeruzel, na sesji Rady Powiatu, odbywającej się 22 września. Chyba przekonał tym radnych, bo bez większych oporów przyjęli oni cały pakiet uchwał, przygotowanych przez Zarząd Powiatu, a dotyczących reformy systemu tzw. podstawowej opieki zdrowotnej
|
Spółki dla zdrowia |
|
OŁAWA |
W pomieszczeniach niemal wszystkich tych przychodni rozpoczną działalność prywatne spółki lekarskie. Jedynym wyjątkiem jest Przychodnia Rejonowa nr 1, zlokalizowana przy ul. Sikorskiego w Oławie. Tu nadal nie znaleziono chętnych do wypełniania funkcji „lekarza pierwszego kontaktu”, zwanej także „praktyką lekarza rodzinnego”.
Prywatyzacja podstawowej opieki zdrowotnej nie oznacza jednak, że za każdą wizytę w lekarskiej spółce będziemy płacić...
Radykalne zmiany w oławskiej służbie zdrowia mają być wprowadzone w życie od 1 stycznia 2001 roku. W pomieszczeniach likwidowanych przychodni rejonowych rozpoczną działalność prywatne spółki lekarskie, których głównym zadaniem będzie wypełnianie roli „lekarza pierwszego kontaktu”, połączonej z praktyką lekarza rodzinnego. Oznacza to, że podstawowa opieka zdrowotna zostanie całkowicie sprywatyzowana. Nie oznacza to jednak, że za każdą wizytę u lekarza „pierwszego kontaktu” będziemy płacić. Wszystkie nowo powstałe spółki lekarskie zawrą bowiem umowy z Dolnośląską Regionalną Kasą Chorych na refundację kosztów leczenia. Po tym względem, pomoc medyczna dla osób ubezpieczonych niczym nie będzie się różnić od dotychczasowej. Sprywatyzowani lekarze obiecują jednak dużo lepszą jakość usług - np. rejestrowanie na konkretną godzinę, niemal natychmiastową poradę współpracujących z nimi lekarzy specjalistów.
Wszystkie te zapewnienia przekonały radnych, bo na sesji Rady Powiatu spierano się praktycznie tylko o zasady dalszego funkcjonowania Przychodni Rejonowej nr 1, zlokalizowanej przy ul. Sikorskiego w Oławie. Franciszek Put - szef klubu radnych SLD, zaproponował uzupełnienie uchwały o zapis, że ta opieka zapewniona będzie właśnie w budynku likwidowanej przychodni. Popierał go Marek Szponar - radny UW, przewodniczący Komisji do spraw Oświaty, który oświadczył, że kierowana przez niego komisja była zdecydowanie przeciwna likwidacji Przychodni nr 1. - Tam jest zarejestrowanych ponad 8 tysięcy mieszkańców powiatu i na razie nie wiadomo, gdzie oni mają się podziać - mówił dramatycznym głosem Marek Szponar. Krystyna Trojniak - zastępca dyrektora oławskiego ZOZ zapewniała, że nikt, kto korzystał dotąd z usług tej przychodni, nie pozostanie bez opieki medycznej: - Pacjenci muszą zrozumieć, że w myśl założeń reformy, pacjent jest przypisany do lekarza, a nie do budynku. Dyrektor Trojniak potwierdziła to, co zapisano w projekcie uchwały o likwidacji „Jedynki” - opiekę zapisanym tu mieszkańcom Oławy i kilku okolicznych miejscowości zapewniać będzie Zespół Opieki Zdrowotnej, do czasu wybrania przez nich swojego lekarza rodzinnego. Ostatecznie, mimo zastrzeżeń starosty Stanisława Kałuży i radnego Marka Hutniczaka - członka Zarządu Powiatu, którzy uważali, że poprawka radnego Puta jest niepotrzebna, radni większością głosów (13:11) przyjęli uchwałę o likwidacji „Jedynki”, wraz z uzupełnieniem zaproponowanym przez szefa klubu SLD.
Pytany przez nas po sesji dyrektor Marek Jeruzel zapewnił, że do końca roku najprawdopodobniej zdecydowana większość pacjentów z Przychodni nr 1 wybierze sobie nowego lekarza: - Sytuacja powoli kształtuje się tak, że raczej zabraknie pacjentów, niż lekarzy. Działają już niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej w gminie Domaniów oraz lekarz rodzinny w Owczarach. W Oławie funkcjonuje „Nomed” przy ul. Żeromskiego, a wkrótce ma być uruchomiona praktyka lekarza rodzinnego przy ul. Wrocławskiej. Od nowego roku zaczną działać spółki lekarskie w oławskich przychodniach przy ul. Chrobrego, 11 Listopada i Baczyńskiego oraz w Bystrzycy Oławskiej i w Marcinkowicach.
Dyrektor Krystyna Trojniak dodała, że raczej nie widzi szans na uruchomienie podstawowej opieki zdrowotnej w „Jedynce”: - Budynek jest ogromny i wymaga bardzo dużych środków inwestycyjnych na dostosowanie do tego celu. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby uruchomienie tutaj ośrodka leczenia przewlekłego, na które jest bardzo duże zapotrzebowanie. To jednak także wymaga dużych pieniędzy, na które w obecnej chwili ani ZOZ-u, ani starostwa nie stać.
Prawie bez echa przeszła na sesji uchwała o likwidacji Zakładu Przyrodoleczniczego z ulicy Sienkiewicza w Oławie. Dyrektor Trojniak zapewniała po sesji, że ta placówka, podobnie jak inne przychodnie specjalistyczne (w tym m.in. gruźlicza), nadal będzie funkcjonowała, do czasu znalezienia chętnych do jej prowadzenia w formie zakładu niepublicznego. Krystyna Trojniak nie ukrywała jednak swego sceptycyzmu: - Przy obecnych stawkach, proponowanych przez Kasę Chorych, nikogo nie znajdziemy do poprowadzenia Zakładu Przyrodoleczniczego.
Całą dyskusję i podjęte decyzje najlepiej chyba podsumował w kuluarach jeden z radnych, który prosił, aby publicznie nie ujawniać jego nazwiska: - Tak czy owak, wszyscy umrzemy, a jeśli reforma się uda, to najwyżej umrzemy trochę zdrowsi!