Ważna decyzja

Strefa ekonomiczna

powrót

JELCZ-LASKOWICE


Burmistrz Bogdan Szczęśniak prezentuje zdjęcie lotnicze terenów podstrefy ekonomicznej w Jelczu-Laskowicach
Pod koniec ubiegłego roku zrodził się pomysł wyodrębnienia 96-hektarowej części Zakładów Samochodowych JELCZ SA w celu utworzenia podstrefy Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Miał to być jeden ze sposobów na głęboką restrukturyzację ZS JELCZ SA - największego pracodawcy w gminie Jelcz-Laskowice, stwarzający szansę na autonomiczność ekonomiczną. Korzyści miała odnieść cała gmina w wyniku zwiększenia konkurencyjności, możliwości zagospodarowania majątku oraz stworzenia miejsc pracy. Spodziewano się znaczącego wzrostu wartości gruntów i zwiększenia atrakcyjności gminy. W marcu br. Rada Ministrów odrzuciła wniosek o utworzenie podstrefy na terenie ZS Jelcz, bo proponowany teren jest własnością prywatną. Rząd przy podejmowaniu decyzji o tworzeniu stref, kieruje się regułą, że strefy mogą powstawać wyłącznie na gruntach skarbu państwa lub na terenach należących do samorządów gminnych

- W tej sytuacji złożyłem wniosek o utworzenie podstrefy WSSE na nieruchomości gruntowej niezabudowanej o powierzchni 60,71 ha, położonej w obrębie geodezyjnym Łęg i stanowiącej własność naszej gminy – mówi burmistrz Jelcza-Laskowic Bogdan Szczęśniak. – Teren ten przylega bezpośrednio do granicy miasta, a w „Miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego - Centrum Gospodarcze w Jelczu-Laskowicach”, zatwierdzonym uchwałą Rady Miejskiej w Jelczu-Laskowicach 13 listopada 2000, przeznaczony jest pod budowę obiektów produkcyjnych, usługowych, gospodarczych i technicznych wraz z częścią socjalną i biurową dla potrzeb firm. Z wnioskiem do Ministerstwa Gospodarki zwróciłem się 20 marca br.

- Ważne było uzasadnienie wniosku..

- Z tym nie było problemów. Zaznaczyłem, że według oceny władz samorządowych jest to jedyna skuteczna metoda złagodzenie skutków bardzo wysokiego bezrobocia. W marcu wskaźnik bezrobocia wynosił ok. 25% (2398 bezrobotnych), w tym tylko 20% z prawem do zasiłku. Podkreśliłem, że 400 mieszkańców gminy korzysta z zasiłków i świadczeń przedemerytalnych. Nawiązałem także do zwolnień grupowych w ZS JELCZ SA, szacując, że spowoduje to wzrost wskaźnika bezrobocia do ok. 30%. Zwróciłem też uwagę, że w konsekwencji, przy niskich dochodach mieszkańców naszej gminy, zmniejszy się popyt na wszelkie usługi, co będzie skutkować dalszym wzrost bezrobocia. Argumentowałem także tym, że proponowany teren jest uzbrojony we wszelkie media niezbędne do rozpoczęcia procesu inwestycyjnego oraz ma korzystną lokalizację do usytuowania nowych zakładów pracy.

- Działanie okazało się skuteczne - 21 sierpnia Rada Ministrów podjęła decyzję o rozszerzeniu WSSE m. in. przez utworzenie podstrefy w Jelczu-Laskowicach...

- Utworzenie podstrefy, mimo zasadności wniosku, nie jest rzeczą prostą. Z problemem bezrobocia boryka się wiele gmin w całym kraju. Bardzo duża odległość naszej podstrefy od Wałbrzycha również nie była okolicznością sprzyjającą. Jest to jedyna tak odległa podstrefa od siedziby Zarządu Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Na szczęście uzyskaliśmy poparcie wojewody dolnośląskiego Witolda Krochmala oraz marszałka prof. Jana Waszkiewicza. Bardzo duży udział w pozytywnym załatwieniu sprawy ma Włodzimierz Wasiński, poseł AWS z Wrocławia, który bardzo się zaangażował, inspirując, zabiegając o przychylność decydentów, umożliwiając spotkania z premierem i ministrami. To na pewno w dużej mierze przyczyniło się do przekonania Rady Ministrów, że utworzenie podstrefy w Jelczu-Laskowicach ma sens i jest uzasadnione.

Podobną rolę odegrała Janina Białowąs, przewodnicząca jelczańskiej „Solidarności”. Wielokrotnie przestawiała te sprawę władzom regionu, przekonując do sensowności i konieczności przyjęcia takiego rozwiązania. Wszystkim, którzy przyczynili się do osiągnięcia sukcesu, jestem niezmiernie wdzięczny.

- Co da utworzenie podstrefy?

- Przede wszystkim jest to równoznaczne ze stworzeniem atrakcyjnych warunków do realizacji przedsięwzięć inwestycyjnych o charakterze produkcyjnym. Z doświadczeń wynika, że zagraniczni inwestorzy, którzy decydują się na prowadzenie działalności w Polsce, głównie są zainteresowani budowaniem zakładów na „zielonym polu”, czyli od podstaw. Istotną zachętą do inwestowania są ulgi i preferencje, które mogą zaoferować specjalne strefy ekonomiczne.

Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna „Inwest-Park” została ustanowiona na okres 20 lat, tj. do 28 maja 2017. W tym okresie inwestorom przysługują następujące korzyści:
1. Całkowite zwolnienie od podatku dochodowego przez okres pierwszych 10 lat prowadzenia działalności gospodarczej w Strefie oraz do 50 % w pozostałym okresie. Istnieją dwie podstawy do skorzystania ze zwolnień podatkowych - zwolnienie od podatku dochodowego dochodu stanowiącego równowartość wydatków inwestycyjnych, a w wypadku, gdy wydatki te przekroczą kwotę 500 tys. euro, dochód jest wolny od podatku w całości, a także zwolnienie od podatku dochodowego w wysokości 20 % dochodu na każdych dziesięciu pracowników zatrudnionych przez podmiot, jednakże zwolnienie to nie może wynieść mniej niż 20 % i nie więcej niż 100 % miesięcznego dochodu.
2. Podmiot nie mający prawa do zwolnień od podatku dochodowego może zaliczać wydatki na zakup wartości niematerialnych i prawnych do kosztów uzyskania przychodów; może również podwyższać stawki amortyzacji środków trwałych.
3. Rządowa gwarancja stabilności ulg i preferencji podatkowych w okresie trwania strefy.
4. Przyspieszenie procedury wydawania zezwolenia na nabycie nieruchomości przez cudzoziemców.

Jestem przekonany, że dzięki utworzeniu podstrefy oferującej takie ulgi i preferencje, w najbliższym czasie pojawią się pierwsi inwestorzy. Nie trzeba przekonywać, że ich wejście będzie oznaczało tworzenie nowych miejsc pracy. Rozmawiając z inwestorami, będziemy ich zachęcać do zatrudniania w pierwszej kolejności mieszkańców naszej gminy. Należy jednak liczyć, że przy doborze pracowników inwestorzy będą stawiać określone wymagania w zakresie wykształcenia, doświadczenia zawodowego czy kompetencji. Ale na pewno wielu mieszkańców naszej gminy sprosta tym wymaganiom. Ludzie są mocną stroną naszej oferty. Sądzę, że również inne atuty gminy Jelcz-Laskowice są atrakcyjną zachętą dla inwestorów. Podstrefa jest położona blisko Wrocławia i funkcjonujących w tym mieście ośrodków i instytucji naukowo-badawczych. Atutem jest niewielka odległość od autostrady - do zjazdu w Brzezimierzu jest 25 km. Teren podstrefy ma wszystkie niezbędne media - energię elektryczną, ciepło, łącza telefoniczne, kanalizację połączoną z nowoczesną oczyszczalnią ścieków.

- Nie byłoby podstrefy, gdyby gmina nie dysponowała odpowiednim terenem...

- To prawda. Z satysfakcją mogę powiedzieć, że ten fakt w pełni uzasadnia moją determinację w dążeniu do kupna tych gruntów od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Dzięki uporowi i zdolności przewidywania pewnych szans, w styczniu br. doprowadziłem do kupna tego terenu. Pragnę przypomnieć, że niektórzy radni oceniali to jako przedsięwzięcie niecelowe i niezasadne. Nazywano to nawet “trwonieniem pieniędzy publicznych”. A dzięki temu wkrótce pojawią się pierwsi inwestorzy. Będę robił wszystko, żeby “zielona łąka” jak najszybciej została zabudowana nowymi inwestycjami, oferującymi nowe możliwości zatrudnienia.

rozm. Jerzy Smyk