Sabina Ziółkowska z Zakrzowa otrzymała jedno z piętnastu mieszkań dla powodzian, przy ul. Młyńskiej w Oławie. Dawne stajnie są dzisiaj ładnym fragmentem miasta. 13 lipca, przebywający w Oławie minister Maciej Musiał wręczał powodzianom klucze do nowych lokali

Luksusy w stajniach

powrót

OŁAWA


Sabina Ziółkowska prowadzi gości do nowego mieszkania. Obok Michał Węgłowski, przewodniczący Rady Powiatu

Wstęg cięcie

Spośród 29 mieszkań, jakie oddano do użytku w w kompleksie dawnych stajni koszarowych przy ul. Młyńskiej w Oławie, 15 przeznaczono dla powodzian z 1997 roku. Szanse na przydział mieszkania z powodziowej puli mieli tylko ludzie, których domy zniszczyła powódź niemal doszczętnie. Jak się okazało, takich osób nie było w powiecie oławskim wiele, dlatego też część lokali przy Młyńskiej zamieszkują powodzianie z powiatu ziemskiego wrocławskiego oraz gminy Lubsza w województwie opolskim.

13 lipca gościł w Oławie Maciej Musiał - szef Kancelarii Przemiera. W towarzystwie Witolda Krochmala - wojewody dolnośląskiego, Sławomira Najnigiera - byłego szefa Urzędu Mieszkalnictwa oraz burmistrza Oławy Waldemara Wiązowskiego otwierał uroczyście Przedszkole nr 3 na osiedlu Chrobrego, wyremontowane z powodziowych pieniędzy, oraz kompleks budynków przy ul. Młyńskiej, gdzie większość pieniędzy na modernizację i adaptację pochodziła również z puli centralnej.

Jedną z osób, które otrzymały mieszkania przy Młyńskiej, jest Sabina Ziółkowska, jeszcze niedawno mieszkanka nieodległego Zakrzowa. 13 lipca odbierała z rąk ministra Musiała klucze do swojego nowego domu. - Mieszkałam w zakrzowskim nadleśnictwie, w budynku zaadaptowanym z pomieszczeń gospodarczych - opowiada pani Sabina. - Został zniszczony przez wodę kompletnie. Nie było do czego wracać. Lokal przy Młyńskiej zajmuję wspólnie z dwoma dorosłymi synami. Mieszkanie ma 50 metrów kwadratowych, składa się z dwóch pokoi, kuchni łazienki, przestronnego holu oraz garderoby. Żyje nam się tutaj bardzo dobrze. Jest wygodnie, sucho i czysto. Dostaliśmy meble i wyposażenie. Bardzo dziękuję władzom za ten przydział.

Oprócz Sabiny Ziółkowskiej, klucze do nowego lokalu odebrała z rąk ministra Franciszka Herman, poprzednio mieszkanka Siedlec. Jej wiejski dom całkowicie zniszczyła powódź.

Słów gięcie

Na spotkaniu z przedstawicielami samorządów, które odbyło się w Sali Rycerskiej Urzędu Miejskiego w Oławie, minister Maciej Musiał i Sławomir Najnigier pokreślali zasługi oławskiego samorządu w pozyskania pieniędzy na odbudowę po powodzi. Według słów Macieja Musiała, Oława otrzymała dwa razy więcej pieniędzy popowodziowych, niż wynosiły przedstawione straty. Z tego, co mówił minister, wynikało, że nasze miasto zostało mocno zniszczone przez powódź w 1997 roku. Taki obraz kataklizmu został przekazany przez oławskie władze do Warszawy, co zaowocowało przekazaniem znacznych kwot na odbudowę. W sumie, do Oławy wpłynęło 11 mln zł, głównie z Banku Światowego.

Fragment zmodernizowanego obiektu przy ul. Młyńskiej
Ksiądz dziekan Stanisław Bijak, w towarzystwie oficjeli, święci przedszkole na osiedlu Chrobrego

- Największy nacisk kładziemy obecnie na budowę systemu wczesnego ostrzegania - mówił Maciej Musiał. - Cały Dolny Śląsk jest już objęty takim systemem i gdyby dzisiaj zdarzyła się wielka powódź, moglibyśmy znacznie wcześniej ostrzec ludzi przed jej zbliżaniem się i podjąć akcję ewakuacyjną. Już za dwa lata system wczesnego ostrzegania ma funcjonować w całym kraju.

Sławomir Najnigier uznał modernizację dawnych stajni przy ul. Młyńskiej za przykład efektywnej strategii, gdzie czas namysłu nad sposobem działania jest długi i bada się wiele wariantów, ale po podjęciu decyzji działa się konsekwentnie. Jednym z przykładów takiej strategii jest, według Najnigiera, budowa mieszkań poprzez Towarzystwo Budownictwa Społecznego.

Pobyt ministra, wojewody i innych gości w Oławie zakończono wspólnym obiadem.

Adam Sieczka