Szef wydziału architektury i budownictwa Starostwa Powiatowego - Andrzej T., po raz drugi zasiadł na ławie oskarżonych w oławskim Sądzie Rejonowym

Architekt przed sądem

powrót

POWIAT


Sąd ten 14 grudnia 2001 uznał architekta powiatowego winnym niedopełnienia obowiązków służbowych przy wydawaniu pozwolenia na budowę i rozbudowę placówki handlowej przy ul. 1 Maja w Oławie. Ze względu na dobrą opinię, jaką cieszył się oskarżony, jego dotychczasową niekaralność oraz “niską szkodliwość społeczną czynu”, sąd warunkowo umorzył postępowanie, nakazując jedynie Andrzejowi T. dokonanie wpłaty 600 zł na rzecz oławskiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Z tym wyrokiem nie pogodziła się jednak prokuratura, która żądała dla Andrzeja T. kary pozbawienia wolności na 1 rok (w zawieszeniu na 2 lata) oraz wydania mu zakazu pełnienia funkcji kierowniczych w administracji publicznej na okres lat 5. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z 19 czerwca 2002 uznał skargę prokuratury za zasadną i uchylił wyrok sądu I instancji, cofając sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Pierwsza rozprawa nowego procesu rozpoczęła się w oławskim sądzie 14 stycznia 2003 i trwała ponad dwie godziny. Najpierw prokurator Renata Procyk-Jończyk odczytała akt oskarżenia, w którym podtrzymała wszystkie zarzuty wobec Andrzeja T. z poprzedniego procesu. Następnie sąd przesłuchał Anetę D. oraz Jarosława L. współwłaścicieli nieruchomości przy ul. 1 Maja 1 i 1a w Oławie, którzy w 1999 roku złożyli w oławskiej prokuraturze doniesienie na Wiktora Ł., próbującego rozbudować swój prywatny pawilon, zlokalizowany tuż obok ich posesji.

Aneta D. w długim zeznaniu dokładnie przypomniała historię sporu o rozbudowę obiektów Wiktora Ł. Jarosław L. w całości potwierdził zeznania swojej konkubiny. Sąd przesłuchał także Jana R., przedstawiciela wspólnoty mieszkaniowej “Centrum”, która graniczy z posesją Wiktora Ł. z drugiej strony. On także podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania, składane na poprzednim procesie oraz w trakcie prokuratorskiego dochodzenia. Wyraził przy tym oburzenie, że Andrzej T. uznał artykuł prasowy za skuteczny sposób poinformowania członków wspólnoty “Centrum” o zamiarach inwestycyjnych rodziny Ł.

Jako ostatniego świadka przesłuchano Jana B., geodetę powiatowego. Nie wniósł on nic nowego do sprawy, zasłaniając się niepamięcią. Sąd odczytał jego wcześniejsze zeznania, a Jan B. je podtrzymał. Wynikało z nich, że Wiktor Ł. przy staraniu się o pozwolenie na budowę wykorzystał sfałszowaną mapkę geodezyjną, która miała potwierdzić jego prawo do tego gruntu.

Oskarżony architekt T. przedstawił na wtorkowej rozprawie ugodę, zawartą w grudniu ubiegłego roku pomiędzy Wiktorem Ł. i jego córką Elżbietą, a burmistrzem Oławy - w kwestii zakupu przez rodzinę Ł. od miasta spornego kawałka gruntu Sąd zakwalifikował to jako wniosek dowodowy.

Na tym rozprawę przerwano, a sąd wyznaczył jej kolejny termin na 25 lutego. Mają być wtedy przesłuchani w charakterze świadków urzędnicy miejscy - Danuta G. i Andrzej S.

(TELKA)