Lokatorzy zabytkowej kamienicy przy ul. 1 Maja 35 boją się o swoje zdrowie i życie. Proszą władze miasta o doprowadzenie budynku do stanu używalności

Kamienica w opłakanym stanie

powrót

OŁAWA



To mogłaby być ładna wizytówka miasta...

W kamienicy mieszka dziesięć rodzin. Wszyscy zgodnie twierdzą, że wadliwe umocowanie rynien i zła naprawa dachu powodują przecieki i zniszczenie drewnianego okapu, a także elewacji. Budynek zagraża bezpieczeństwu ludzi i jeśli nie zostanie szybko wyremontowany, grozi zawaleniem.

- Kilkanaście lat temu usunęły się drewniany schody - mówią lokatorzy. - Zostały wówczas w dwóch miejscach prowizorycznie podstemplowane, gdyż groziły całkowitym zawaleniem. Od tamtego czasu nic nie robiono, prowizorka została do dzisiaj, chociaż przedstawiciele administracji kilkakrotnie zapewniali nas, że nowe schody są już zrobione, tylko brakuje jednego elementu, żeby je wymienić. Żaden z mieszkańców nie jest specjalistą od budownictwa i nie wiemy, czy kilkunastoletnia obecność stempli podpierających schody ma wpływ na inne elementy budynku. Ściana szczytowa klatki schodowej jest popękana od parteru do drugiego piętra, a stemple zdecydowanie psują estetykę wnętrza kamienicy. Drzwi wejściowe do kamienicy oraz dwoje drzwi do piwnicy nie domykają się, przez co nie możemy we właściwy sposób zabezpieczyć się przed zimnem przedostającym się na klatkę schodową podczas mrozów oraz przed obecnością w kamienicy bywalców sąsiedniej pijalni piwa, którzy urządzają sobie schadzki w naszej piwnicy.

Ludziom zagrażają odpadające fragmenty elewacji, a wymiany wymagają również wszystkie okna piwniczne.

- Kamienica to zabytek - twierdzą zbulwersowani mieszkańcy się mieszkańcy. - Jest usytuowana przy jednej z głównych ulic. Tymczasem nie jest ona dobrą wizytówką miasta. W “Wiadomościach Oławskich” w 1993 roku ukazał się artykuł opisujący bardzo zły, a wręcz katastrofalny stan niektórych zabytkowych kamienic w Oławie. Była w nim wymieniona również ta przy ul. 1 Maja 35. Skoro już przed dziesięcioma laty kierownictwo wiedziało o bardzo złym stanie kamienicy, to z pewnością zdaje sobie sprawę, że po tylu latach jej stan jest jeszcze gorszy. W naszej ocenie, takie działanie zarządcy budynku jest świadomym doprowadzaniem zabytku do dewastacji, wbrew obowiązującemu prawu, bez poszanowania i troski o lokatorów.

Mieszkańcy kamienicy wystosowali pisma w tej sprawie do burmistrza Oławy, do OZGKiM, do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Sprawę walącej się kamienicy zasygnalizował radny Czesław Miłosz na sesji Rady Miejskiej.

Wiceburmistrz Witold Niemirowski mówi, że kapitalny remont budynku jest w tym roku niemożliwy, ponieważ wszystkie środki na te cele zostały już dawno rozdysponowane.

- Nowy zarządca, który będzie się opiekował tym budynkiem, sporządzi ekspertyzy, które budynki w pierwszej kolejności muszą być wyremontowane - mówi Witold Niemirowski. - Oczywiście, jeśli chodzi o jakieś drobne, bieżące remonty, nie ma większych przeciwwskazań, żeby jeszcze w tym roku coś ponaprawiać. OZGKiM ma obowiązek wykonywania bieżących remontów. Ten temat jest bardzo skomplikowany, bo kamienic czekających na remont jest sporo - aż 140.

Anka Borkowska